top of page

Nie taki diabeł straszny… Czyli jak rozpoznawać nasze przekonania?

Pierwszym sposobem jest zrobienie użytku z wewnętrznego krytyka. Obserwacja naszej paplaniny w głowie jest jedną z najprostszych metod na odkrywanie, co tak naprawdę myślimy o sobie i o świecie. Wewnętrzny krytyk podaje nam na talerzu historię, jaką sobie opowiadamy. Z tej perspektywy nie jest taki zły i nie musimy z nim walczyć. W gruncie rzeczy on działa DLA nas, nie przeciwko nam. Jak się z nim obchodzić? Możemy posłuchać, co ma do powiedzenia i zapytać siebie, dlaczego tak myślimy o sobie/świecie. Jeśli nie mamy jeszcze wyćwiczonego czucia, to warto posłużyć się tutaj powszechnie znaną techniką strzałki w dół, gdzie zadajemy pytania: jeśli to prawda, co to o mnie mówi/co to mówi o świecie, aż dojdziemy do stwierdzenia absolutnego, które jest naszym przekonaniem bazowym. Np.: Myśl - Tomek chyba mnie nie lubi (jeśli to prawda, co to mówi o mnie?) -> Nie umiem odnaleźć się w towarzystwie (jeśli to prawda, co to o mnie mówi?) -> Jestem nielubiana/nie da się mnie lubić.

Wewnętrzny krytyk jest wynikiem naszego nawykowego myślenia (myśli automatycznych). Jeśli będziemy robić porządek z naszymi bazowymi przekonaniami, ten zrzęda w naszej głowie zacznie zmieniać się w fajnego, wspierającego gościa. Zanim jednak będzie taki super wspierający, możemy na co dzień ignorować tą niesłużącą paplaninę i po prostu nie wierzyć w te myśli i nie nadawać im znaczenia. Przez to także na bieżąco osłabiamy stare przekonania nie zasilając już ich swoją uwagą.

Drugim sposobem jest spojrzenie na swoją rzeczywistość i zadanie sobie pytania: Jakie moje przekonania/założenia stworzyły to co mam teraz? Co dobija mi lustro rzeczywistości? Np. zauważasz, że ludzie Cię wykorzystują. Zadajesz więc pytanie: Co to mówi o mnie/o świecie/o ludziach? Zapisuj wszystko, co przychodzi Ci do głowy i dopytuj: co jest jeszcze głębiej? Jaka część mnie na to pozwala i dlaczego?


Trzecim i chyba najlepszym sposobem, bo nie do przegapienia, są triggery (stresory/wyzwalacze emocjonalne). To czynniki wyzwalające w nas niekontrolowane i przerysowane reakcje. I tutaj znowu bawimy się w zadawanie pytań: Co teraz czuję? Dlaczego tak się czuję? Co mi ta sytuacja/emocja przypomina z przeszłości? Kiedy się tak czułam? Co wtedy myślałam? Jaką wtedy stworzyłam interpretację tego zdarzenia? Co pomyślałam wtedy o sobie/świecie?


Osobiście bardzo lubię tę zabawę w detektywa na sesjach i w pracy z sobą. Kiedy i Ty pobawisz się w detektywa i odkryjesz to, co naprawdę o sobie i świecie myślisz, będziesz pewnie zdziwiona. Kiedy coś z nieświadomości wpada do naszej świadomości, często jesteśmy zaskoczeni, jakie „babole” wychodzą. Często bardzo „niewinne” zdarzenia pozostawiły w nas niekorzystne interpretacje, które rozbrzmiewają do dzisiaj. Ale to cudowne, bo dopiero kiedy jesteśmy czegoś świadomi, możemy to zmienić…


O tym, jak skutecznie zmieniać przekonania i reakcje na triggery w kolejnych postach.

94 wyświetlenia0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Instrukcja obsługi siebie - dla Ciebie

To co przeczytasz przyda Ci się na całe życie. Tekst jest trochę przydługi, ale nie zniechęcaj się, bo wiele Ci się w głowie ułoży i będziesz mógł to praktycznie wykorzystać. Wdrażając to, o czym za c

Co z tym cieniem? Czyli jak z cytryny zrobić lemoniadę?

Zanim rozwinę temat, zaznaczę, że moja perspektywa nie musi być tożsama z Twoją i nie twierdzę, że moja jest jedyna właściwa. Post nie jest też krytyką jakichkolwiek metod. Dzielę się tylko swoim dośw

Kommentare


bottom of page